Mój nowy partner treningowy

Nadszedł czas by postawić kolejny krok. Mam nowego partnera treningowego

Rozpoczęliśmy współpracę w kwietniu
i na początku nie znaliśmy się zbyt dobrze, ale już wtedy miałam przeczucie, że ten
związek będzie miał bardzo silną więź…

Mój nowy sparingpartner  wyzywa mnie na pojedynek w sposób, którego nigdy
wcześniej nie doświadczyłam. W początkowych miesiącach szybko znalazł nieznany dotąd poziom
wyczerpania, szczególnie po naszych porannych sesjach.  Ten nowy dodatek do zespołu ciągle krzyżuje mi
szyki i to na wszystkich  poziomach
energetycznych mojego organizmu.

Nudzi się dużo szybciej i często już po 40 minutach truchtu chce wracać do domu, ale ja się z tego powodu nie oburzam. Za to uwielbia rower i pływanie, co cieszy mnie szczególnie. To jedyna taka istota dla której jestem gotowa odpuścić… byle tylko jemu było znośnie 😉.

I tak
już się zaprzyjaźniamy od 5-ciu miesięcy. Możemy na siebie
liczyć. Zdobyliśmy srebro w Sierakowie, choć jeszcze o sobie nie wiedzieliśmy. Wszystko układa się wspaniale, jestem zmotywowana, czuje przypływ pozytywnej energii, chęć do
pracy i nowych wyzwań!  Po prostu CZUJĘ ŻE ŻYJE (!) z moim nowym kolegą szkolenia i wiem, że nie mogłam dostać
lepszego kumpla! 😉 

Poznajcie Stacha:

image

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *