Coś się kończy…Coś się zaczyna.

Przepraszam. Jakiś czas nie pisałam, bo nie umiałam… Wydarzenia ostatnich tygodni spowodowały we mnie swoistą katatoniczność mózgu… Trener prowadzący Radiową Akademię Triathlonu, a następnie GT RAT zrezygnował z pełnienia tej funkcji.

image

Chyba nikt z nas nie przypuszczał, że na kilka tygodni przed rozpoczęciem sezonu staniemy na rozdrożu, musząc dokonać bardzo trudnych wyborów… Ostatnie dwa lata w naszym życiu, to jedna wielka walka. Były momenty satysfakcji, owszem, ale przede wszystkim był bunt. Narósł do niewyobrażalnych rozmiarów. Zniechęcenie, zmęczenie i chęć zmian były w owym czasie największymi rywalami. Dziwne to uczucie, kiedy głowa strajkuje. Nic się poradzić nie da. Zupełnie. Wszystkie inne kontuzje wydają się być z tej perspektywy nic nieznaczącymi przeszkodami.

Nie było już siły na więcej… Żyjemy w czasach w których łatwiej jest z czegoś lub kogoś zrezygnować aniżeli zawalczyć…

To będzie sezon inny niż wszystkie.

Nie wiem, jak zareaguje na tę zmianę mój organizm. Może pięć miesięcy innego niż zwykle sposobu szkolenia, nie spowoduje spustoszenia? A może okaże się lepszym rozwiązaniem od tego, co robiłam przez ostatnie lata? Nie wiem, jakie to da efekty, ale nie mogę realizować tego, co robiłam dotąd…

Zerwać najróżniejsze, niepisane, niematerialne zobowiązania trudno. Zostaję. Dla siebie, dla moich przyjaciół, dla drużyny. A może kilku kibiców się ucieszy.

Trzymajcie kciuki za rewolucję.

image

Foto.

http://confessionsofpornaddiction.wordpress.com
http://rapgenius.com